Rzeczywisty koszt pozwów dotyczących dostępności stron internetowych w 2025 roku: co każdy właściciel witryny musi wiedzieć

13 min read

Pozwy dotyczące dostępności stron internetowych w sądach federalnych wzrosły o 27% w 2025 roku, z ponad 5 100 wniesionymi sprawami w całych Stanach Zjednoczonych — a skutki finansowe wykraczają daleko poza samą kwotę ugody. Ten przewodnik rozkłada na czynniki pierwsze każdą warstwę kosztów, od pism z żądaniem zapłaty po szkody wizerunkowe, i pokazuje, dlaczego proaktywne przestrzeganie przepisów jest jedyną racjonalną strategią.

W 2025 roku w każdej godzinie pracy gdzieś w Stanach Zjednoczonych jakaś firma otrzymywała pismo z żądaniem dostosowania strony internetowej do wymogów ADA. Powodowie złożyli w 2025 roku 3 117 pozwów dotyczących dostępności stron internetowych w sądach federalnych — to wzrost o 27% w porównaniu z 2024 rokiem. Jeśli uwzględnimy pozwy w sądach stanowych, obraz jest jeszcze bardziej ponury: tylko w 2025 roku złożono 5 114 pozwów na podstawie ADA. Jeśli Twoja strona nie jest dostępna, nie pozostajesz niezauważony. Jesteś celem.

Otoczenie prawne: jak do tego doszło

Ustawa Americans with Disabilities Act została podpisana w 1990 roku, na długo przed powstaniem współczesnego internetu. Przez lata zastosowanie Tytułu III ADA — który obejmuje miejsca publicznie dostępne — do stron internetowych było przedmiotem sporów prawnych. Ta niejasność w dużej mierze zniknęła. Sądy w 2., 9. i 11. okręgu konsekwentnie orzekają, że strony internetowe stanowią miejsca publicznie dostępne, a Departament Sprawiedliwości jasno określił swoje stanowisko: DOJ potwierdził, że Tytuł III ADA ma zastosowanie do stron internetowych, wskazując WCAG jako standard, podczas gdy sądy nadal orzekają, że strony internetowe są miejscami publicznie dostępnymi.

Harmonogram regulacyjny również znacząco się zaostrzył. European Accessibility Act (EAA) wszedł w życie w czerwcu 2025 roku, wymagając zgodności w zakresie produktów cyfrowych w UE. Na rynku krajowym przepisy DOJ dotyczące Tytułu II wchodzą w życie w kwietniu 2026 roku, wymagając od władz stanowych i lokalnych dostosowania się do standardów Web Content Accessibility Guidelines (WCAG) 2.1 na poziomie AA. Każdy nowy kamień milowy regulacyjny zwiększa presję w środowisku sporów sądowych i ośmiela kancelarie reprezentujące powodów do bardziej agresywnego składania pozwów.

Struktura tych sporów sądowych jest istotna do zrozumienia. Od stycznia do czerwca 2025 roku złożono łącznie 2 014 pozwów dotyczących dostępności stron internetowych na podstawie ADA, przy czym 188 powodów napędzało tę aktywność prawną — a zaledwie 31 powodów odpowiadało za ponad 50% tych pozwów. Z 2 014 pozwów złożonych w tym okresie tylko 16 kancelarii odpowiadało za ponad 90% spraw. To wysoce zorganizowane, systematyczne egzekwowanie przepisów prowadzone przez niewielką liczbę seryjnych powodów i wyspecjalizowanych kancelarii — a nie spontaniczne, pojedyncze skargi sfrustrowanych użytkowników. To rozróżnienie ma znaczenie dla planowania ryzyka: te kancelarie używają automatycznych narzędzi skanujących do identyfikowania niezgodnych stron na dużą skalę, krzyżują dane o przychodach i składają pozwy hurtowo.

Jakie branże i firmy są na celowniku

Jeśli prowadzisz sklep internetowy, restaurację z zamówieniami online lub jakąkolwiek stronę skierowaną do konsumentów, jesteś na linii ognia. E-commerce pozostaje głównym celem, odpowiadając za 69% wszystkich pozwów dotyczących dostępności cyfrowej w 2025 roku. Marki z sektora restauracji, żywności i napojów znalazły się na szczycie listy wśród konkretnych branż, mierząc się z 614 pozwami (30,49%), co czyni je najczęściej pozywaną kategorią. Łącznie restauracje i odzież odpowiadały za niemal 60% pozwów.

Rozszerza się także geograficzny zasięg pozwów. Nowy Jork pozostaje najbardziej „procesowym” stanem z 637 pozwami (31,6%). Floryda niemal podwoiła liczbę spraw, osiągając 487 przypadków (24,2%). Kalifornia wzrosła do 380 spraw (18,9%), z przewagą hrabstwa Los Angeles. Illinois wyłoniło się jako nowe centrum, notując wzrost o 746% rok do roku — z zaledwie 28 spraw w 2024 roku do 237 w 2025. Wszystkie pozostałe stany łącznie wniosły 94 pozwy, co pokazuje, że ryzyko niezgodności stron z ADA nie jest już ograniczone do kilku stanów.

Utrzymuje się mit, że małe firmy są zbyt małe, by opłacało się je pozywać. Dane mówią co innego. Seryjni powodowie i ich prawnicy celowo wybierają małe i średnie firmy — rzadziej mają one zespoły prawne, częściej szybko zawierają ugody i zazwyczaj nie mają udokumentowanego programu dostępności. Jednocześnie coraz częściej na celowniku znajdują się większe firmy: w pierwszej połowie 2025 roku 36% pozywanych firm miało roczne przychody przekraczające 25 milionów dolarów, w porównaniu z 33% w 2024 roku, co sugeruje, że powodowie koncentrują się na firmach z większymi zasobami do zawierania ugód.

Rzeczywisty koszt finansowy: znacznie wykracza poza ugodę

Gdy większość właścicieli stron myśli o koszcie pozwu dotyczącego dostępności, myśli o kwocie ugody. To najmniejsza część problemu. Pozwy dotyczące dostępności stron na podstawie ADA kosztują firmy 55 000–270 000+ dolarów za sprawę, jeśli uwzględnić wszystkie elementy: płatność ugodową (30 000–100 000+ dolarów), obronę prawną (10 000–50 000 dolarów), biegłych (5 000–20 000 dolarów), wymaganą naprawę (10 000–100 000+ dolarów) oraz weryfikację zgodności (5 000–25 000 dolarów).

Same kwoty ugód znacznie się różnią w zależności od wielkości firmy i jurysdykcji. Ugody często mieszczą się w przedziale od 5 000 do 75 000 dolarów w zależności od sprawy. Głośne pozwy zbiorowe mogą wielokrotnie przewyższać te kwoty: w czerwcu 2025 roku Fashion Nova zawarła dużą ugodę w pozwie zbiorowym po tym, jak powodowie argumentowali, że strona firmy nie jest dostępna dla osób niewidomych korzystających z czytników ekranu. Sprawa koncentrowała się na barierach w nawigacji, etykietowaniu i kompatybilności z technologiami asystującymi. Fashion Nova zgodziła się na ugodę o łącznej wartości 5,15 miliona dolarów, co czyni ją jedną z najwyższych kwot ugody w sprawie ADA dotyczącej dostępności online, jakie kiedykolwiek odnotowano.

Poza wydatkiem gotówkowym ugody niemal zawsze wiążą się z niematerialnymi zobowiązaniami. Warunki pozafinansowe ugód dotyczących stron na podstawie ADA mogą znacząco wpływać na całkowity koszt. Wiele ugód obejmuje obowiązkowe audyty, testy z udziałem użytkowników, zmiany na stronie, a nawet zatrudnienie podmiotów trzecich. Choć warunki te często są częścią ugód, mogą znacząco zwiększyć koszty — na przykład przeprowadzanie audytów kwartalnie może stać się kosztowne, a nawet nadmierne.

Konserwatywne oszacowanie całkowitego narażenia finansowego w pojedynczym pozwie na podstawie ADA zazwyczaj oznacza wypływ gotówki rzędu 25 000 do 75 000 dolarów dla małych i średnich firm. Proaktywny audyt i naprawa porównywalnej strony kosztuje ułamek tej kwoty — często 3 000 do 10 000 dolarów. Koszt obrony jest często 5–10 razy wyższy niż koszt proaktywnej zgodności.

Trzeba też uwzględnić „ciche” postępowania. Liczba pism z żądaniami rośnie po cichu — są one często wykorzystywane do wywierania presji na firmy, by szybko zawierały ugody. Są szczególnie powszechne w Pensylwanii, a w Kalifornii wiele z nich nigdy nie jest składanych w urzędach stanowych mimo wymogów prawnych. To „ciche postępowania” znacząco zwiększają ryzyko ponad to, które wynika z pozwów uwzględnianych w publicznych raportach. Wiele firm po cichu spłaca pisma z żądaniami i nigdy nie pojawia się w żadnych publicznych zestawieniach, co oznacza, że rzeczywista skala egzekwowania przepisów jest znacząco zaniżona, jeśli patrzymy tylko na liczbę pozwów.

Ryzyko reputacyjne i powtarzających się pozwów: koszty, o których nikt nie mówi

Pieniądze, które płacisz, by rozwiązać jeden pozew, nie kończą Twojej ekspozycji — mogą być jej początkiem. Co czwarty pozew złożony w 2024 roku dotyczył firm, które powodowie pozywali już wcześniej, a firmy otrzymały 961 powtórnych pozwów, co stanowiło ponad 40% wszystkich spraw. Dlaczego? Bo ugoda nie naprawia Twojej strony. Firmy z wieloma stronami lub markami ryzykują roszczenia w związku z każdą niezgodną witryną. Poprzedni pozew często zwraca uwagę na nierozwiązane problemy z dostępnością, czyniąc firmy łatwiejszym celem. Pozew nie chroni firm przed nowymi roszczeniami dotyczącymi tych samych barier dostępności.

Szkody reputacyjne trudniej ująć w bilansie, ale mogą być bardziej dotkliwe niż jakakolwiek ugoda. Szkody reputacyjne są trudniejsze do zmierzenia, ale mogą być bardziej szkodliwe i długotrwałe. Informacja o pozwie na podstawie ADA może szybko rozprzestrzenić się w mediach społecznościowych i na forach internetowych, szkodząc wizerunkowi marki i prowadząc do utraty sprzedaży oraz spadku lojalności klientów. Niematerialne koszty odbudowy reputacji marki mogą znacznie przewyższyć namacalne wydatki prawne.

Jest też aspekt przychodów, o którym rzadko mówi się w kontekście ryzyka prawnego. Osoby z niepełnosprawnościami w USA dysponują niemal pół biliona dolarów dochodu rozporządzalnego, nie licząc wydatków ich rodzin, przyjaciół i osób wspierających. 69% osób z niepełnosprawnościami kupujących online opuszcza strony, które są dla nich trudne w użyciu z powodu ich niepełnosprawności. Niedostępna strona nie tylko przyciąga pozwy — aktywnie odstrasza ogromny, lojalny segment potencjalnych klientów każdego dnia.

Dlaczego same widżety dostępności nie są tarczą prawną

Jednym z najgroźniejszych nieporozumień na rynku jest przekonanie, że instalacja nakładki/widżetu dostępności automatycznie zapewnia ochronę prawną. Dane z 2025 roku obalają tę tezę. Pomimo zainstalowanych widżetów dostępności, tylko w pierwszej połowie 2025 roku złożono 456 pozwów na podstawie ADA przeciwko stronom — co stanowi 22,64% wszystkich pozwów — co podkreśla, że samo dodanie widżetu dostępności nie jest kompleksowym rozwiązaniem kwestii dostępności i zgodności.

Powód, dla którego widżety zawodzą, jest techniczny, a nie filozoficzny. Nakładki rozwiązują tylko część kryteriów sukcesu WCAG. Nie są w stanie naprawić strukturalnych problemów HTML, brakujących etykiet pól formularzy, niewłaściwej hierarchii nagłówków czy pułapek klawiaturowych. Według ekspertów ds. dostępności nakładki rozwiązują co najwyżej około 25–30% potencjalnych barier dostępności. Sądy odrzucają obronę opartą na widżetach z kilku powodów. Czytniki ekranu kolidują z nakładkami — użytkownicy zgłaszają, że widżety utrudniają korzystanie ze stron. Automatyczne skanery używane przez prawników powodów „przezroczysto” traktują nakładki, ponieważ skanują bazowy HTML, a nie wersję zmodyfikowaną przez nakładkę.

Nadzór regulacyjny uczynił kwestię widżetów jeszcze bardziej palącą. Ryzyka związane z poleganiem na widżetach dostępności zostały podkreślone w 2025 roku, gdy FTC zawarła ugodę na kwotę 1 miliona dolarów z firmą AccessiBe, jednym z największych dostawców widżetów. Regulatorzy stwierdzili, że firma wprowadzała przedsiębiorstwa w błąd, reklamując swój produkt typu overlay jako gwarantujące zgodność z ADA rozwiązanie, mimo dowodów, że pozostawia on istotne bariery dla osób z niepełnosprawnościami. Ugoda jest wyraźnym sygnałem, że regulatorzy przyglądają się „szybkim naprawom”, które obiecują zbyt wiele, a dostarczają zbyt mało.

Nie oznacza to, że nakładki/widżety nie mają żadnej wartości. Używane właściwie — jako dodatkowa warstwa preferencji użytkownika na szczycie faktycznie dostępnej bazy kodu — mogą poprawić doświadczenie wielu użytkowników i pokazać działanie w dobrej wierze. Nie mogą jednak zastąpić naprawy na poziomie kodu. Rosnący trend pozwów pokazuje, że firmy nie mogą już polegać wyłącznie na automatycznych widżetach dostępności, by spełnić wymagania ADA i WCAG. Kompleksowe podejście oparte na naprawie kodu pozostaje najbardziej obronną i inkluzywną strategią osiągnięcia długoterminowej zgodności.

Jaki jest rzeczywisty koszt zgodności — i dlaczego prewencja wygrywa

Matematyka nie jest skomplikowana, gdy rozłoży się ją jasno. Konserwatywne oszacowanie pojedynczego pozwu na podstawie ADA zazwyczaj oznacza całkowity wypływ gotówki rzędu 25 000 do 75 000 dolarów. Dla kontrastu, proaktywny audyt i naprawa małej lub średniej strony mogą kosztować 3 000 do 10 000 dolarów — co oznacza, że koszt obrony jest często 5–10 razy wyższy niż koszt proaktywnej zgodności. W przypadku większych, bardziej złożonych stron większość pełnych projektów zgodności — obejmujących audyt, konsulting naprawczy, weryfikację i dokumentację — kosztuje 30 000–60 000 dolarów. To wciąż ułamek tego, ile kosztowałby sporny pozew lub pozew zbiorowy.

Bieżące utrzymanie jest również częścią równania, ale daleko mu do uciążliwości. Bieżący monitoring dostępności zazwyczaj kosztuje od 200 do 1 000 dolarów miesięcznie, w zależności od wielkości i złożoności strony. Porównaj to z kosztem odpowiedzi na pojedyncze pismo z żądaniem, który zazwyczaj wynosi 3 000–15 000 dolarów za samą odpowiedź na pismo i negocjacje ugodowe — zanim w ogóle rozpocznie się jakakolwiek naprawa.

Istnieją też pozytywne zachęty finansowe dla mniejszych firm. Program ulg podatkowych ADA pomaga firmom zrekompensować koszty dostępności. Małe firmy zatrudniające 30 lub mniej pracowników lub osiągające 1 milion dolarów lub mniej przychodu mogą uzyskać do 5 000 dolarów w ramach Disabled Access Credit, pokrywającego 50% kwalifikowanych wydatków do 10 250 dolarów (z wyłączeniem pierwszych 250 dolarów). Proaktywna zgodność może w praktyce spłacić się sama, zanim w ogóle zobaczysz pismo z żądaniem.

Najrozsądniejsze ujęcie problemu to nie „ile kosztuje zgodność?”, ale „ile kosztuje brak zgodności?”. Pozew lub pismo z żądaniem to nie tylko koszt ugody — to koszt zaangażowania kadry zarządzającej, honorariów prawników, zarządzania PR i wymuszonej naprawy według cudzego harmonogramu. Działanie proaktywne pozwala zachować kontrolę.

Najczęstsze bariery dostępności, które wywołują pozwy

Zrozumienie, które problemy przyciągają największą uwagę prawną, pomaga priorytetyzować prace naprawcze. Najczęściej wskazywane bariery w pozwach na podstawie ADA dotyczą niepowodzeń, które uniemożliwiają użytkownikom czytników ekranu i innych technologii asystujących nawigację po stronie lub dokończenie transakcji. Typowe przykłady obejmują:

  • Brakujący lub niewystarczający tekst alternatywny (alt) przy obrazach, co czyni treści wizualne niedostępnymi dla niewidomych użytkowników polegających na czytnikach ekranu.
  • Słabe współczynniki kontrastu kolorów, które sprawiają, że tekst jest nieczytelny dla osób słabowidzących. WCAG 2.1 AA wymaga minimalnego współczynnika kontrastu 4,5:1 dla zwykłego tekstu.
  • Nieopisane pola formularzy, których czytniki ekranu nie potrafią zidentyfikować, co uniemożliwia użytkownikom dokończenie zakupów, formularzy kontaktowych czy zakładania kont.
  • Problemy z nawigacją klawiaturą, w tym pułapki klawiaturowe w oknach modalnych lub rozwijanych listach, które czynią stronę bezużyteczną dla osób, które nie mogą korzystać z myszy.
  • Brak napisów i transkrypcji wideo, co wyklucza osoby głuche i niedosłyszące z treści wideo.
  • Niewłaściwa struktura nagłówków, która uniemożliwia użytkownikom czytników ekranu sprawne poruszanie się po treści strony.

Pozwy dotyczą stron zbudowanych na popularnych platformach, takich jak Shopify, WordPress, Magento i Squarespace, co pokazuje, że wybór platformy nie chroni firmy przed ryzykiem. Motyw Shopify czy wtyczka WordPress mogą wprowadzić naruszenia WCAG równie łatwo jak kod tworzony na zamówienie. Platforma nigdy nie jest gwarancją zgodności — jest nią sposób wdrożenia.

Właściwe podejście: warstwowa, proaktywna dostępność

Biorąc pod uwagę wszystkie dane, strategiczna odpowiedź jest jasna: wbuduj dostępność w procesy tworzenia i publikacji treści jako praktykę ciągłą, a nie jednorazowy projekt. Oznacza to rozpoczęcie od dokładnego audytu WCAG 2.1 AA, aby ustalić punkt wyjścia, a następnie naprawę problemów na poziomie kodu w kolejności ich wagi. Od tego momentu celem jest zapobieganie regresjom — ciągle zmieniające się funkcje mogą wprowadzać nowe bariery dostępności, dlatego monitoring musi być ciągły, a nie okresowy.

Widżet/nakładka dostępności, właściwie wdrożony, odgrywa istotną rolę w takim warstwowym podejściu. Zapewnia natychmiastowe, widoczne dla użytkownika kontrolki — powiększanie tekstu, regulację kontrastu, ulepszenia nawigacji klawiaturą — które poprawiają użyteczność dla szerokiego grona odwiedzających, podczas gdy zespół deweloperski pracuje nad głębszymi naprawami na poziomie kodu. Kluczowy jest porządek działań: używaj widżetu jako uzupełnienia rzeczywistej naprawy, a nie jej substytutu, i dokumentuj swoją drogę do zgodności. Sądy i regulatorzy patrzą przychylniej na organizacje, które wykazują wiarygodne, ciągłe działania w dobrej wierze, niż na te, które zainstalowały widżet i liczyły na najlepsze.

Firmy, które zajmują się problemami z dostępnością przed lub w trakcie postępowania, mogą negocjować niższe ugody. Proaktywne działania na rzecz zgodności z ADA pokazują dobrą wolę i mogą zmniejszyć kary. Równie ważne: gdy już rozwiążesz pierwszy zarzut, szybka i kompleksowa naprawa po pierwszym roszczeniu jest kluczowa — proaktywna zgodność zmniejsza ryzyko powtórnych pozwów.

Najważniejsze wnioski

  • Liczba pozwów jest realna i rośnie. Liczba spraw w sądach federalnych wzrosła o 27% w 2025 roku, z ponad 5 100 sprawami złożonymi we wszystkich sądach. Zdecydowaną większość spraw napędza niewielka liczba seryjnych powodów i kancelarii — i używają oni automatycznych narzędzi do wyszukiwania niezgodnych stron na dużą skalę.
  • Całkowity koszt pozwu znacznie przekracza kwotę ugody. Gdy dodasz obronę prawną, biegłych, wymuszoną naprawę w trybie pilnym, monitoring nakazany przez sąd i szkody reputacyjne, pojedyncza sprawa może kosztować 55 000–270 000+ dolarów. Proaktywna zgodność zazwyczaj kosztuje 5–10 razy mniej.
  • Żadna firma nie jest zbyt mała, by stać się celem. Małe i średnie firmy są nieproporcjonalnie często wybierane, ponieważ częściej szybko zawierają ugody i rzadziej mają udokumentowane programy zgodności. Posiadanie mniej niż 25 pracowników lub mniej niż 1 mln dolarów przychodu nie tworzy żadnej „bezpiecznej przystani” przed roszczeniami z Tytułu III ADA.
  • Widżety dostępności są narzędziem poprawy doświadczenia użytkownika, a nie gwarancją zgodności. Tylko w pierwszej połowie 2025 roku 456 pozwów dotyczyło stron, na których zainstalowano widżety. Widżety muszą być nakładane na rzeczywistą naprawę kodu — nie mogą jej zastępować.
  • Zawarcie jednej ugody bez usunięcia podstawowych problemów zaprasza kolejne pozwy. Ponad 40% spraw z 2024 roku dotyczyło pozwanych, którzy pojawili się już wcześniej. Ugoda staje się publicznym rekordem, który przyciąga dalsze postępowania. Jedynym sposobem, by zniknąć z listy celów, jest faktyczne usunięcie barier — całkowicie i w sposób możliwy do zweryfikowania.